
Pamiętam, jak w liceum panicznie bałam się odpowiedzi ustnych z historii. Nie dlatego, że nie uczyłam się – o nie! Godzinami wkuwałam daty, traktaty i nazwiska królów. Problem tkwił w czymś innym. Bałam się, że zapomnę, zestresuję się i zamiast składnej wypowiedzi wydam z siebie bełkot, po którym pani profesor tylko pokręci głową z politowaniem. I wiecie co? Często tak się działo. To uczucie paraliżującego strachu przed oceną, przed tym, jak wypadnę, towarzyszyło mi nie tylko na historii. Towarzyszyło mi również, a może przede wszystkim, na sprawdzianach z polskiego.
Szczególnie jeden sprawdzian wrył mi się w pamięć. To był sprawdzian z "Ferdydurke" Witolda Gombrowicza. Książka, delikatnie mówiąc, nie należała do najłatwiejszych. Mnogość symboli, absurdalne sytuacje, język, który wydawał się mówić sam za siebie, a jednocześnie pozostawał nieuchwytny… Koszmar! Pamiętam, jak nerwowo szukałam w internecie odpowiedzi. Zadane.pl stało się moim jedynym sprzymierzeńcem w walce o przetrwanie tego trudnego starcia.
Ferdydurke i pułapki interpretacji
Gombrowicz w "Ferdydurke" nie daje nam prostych odpowiedzi. Wręcz przeciwnie, on zadaje pytania. Prowokuje, demaskuje, wyśmiewa. Pokazuje, jak bardzo jesteśmy uzależnieni od form, od tego, co myślą o nas inni. Jesteśmy wtłaczani w role, od których nie potrafimy się uwolnić. Czy to nie brzmi znajomo?
Must Read
Pomyślcie o szkole. Czy nie jesteście czasem ofiarami ocen? Czy nie staracie się dopasować do oczekiwań nauczycieli, rodziców, rówieśników? Czy nie zakładacie masek, żeby przypodobać się innym? Gombrowicz uczy nas, że to właśnie ta forma, to uformowanie, jest naszym największym wrogiem.
Dlaczego Zadane.pl nie jest rozwiązaniem?
Kusi, prawda? Wpisujesz w wyszukiwarkę: Sprawdzian z Ferdydurke Zadane.pl i masz gotowe odpowiedzi. Kopiujesz, wklejasz, dostajesz trójkę i masz z głowy. Ale czy naprawdę masz z głowy? Czy naprawdę zrozumiałeś, o co chodziło Gombrowiczowi? Czy naprawdę nauczyłeś się czegoś o sobie samym?

Korzystanie z gotowych rozwiązań to pójście na łatwiznę. To tak, jakby ktoś zjadł za ciebie obiad i twierdził, że ty też jesteś najedzony. To iluzja. Oszukujesz sam siebie. Gombrowicz, widząc to, pewnie by się uśmiechnął. Bo właśnie to jest pułapka formy. Udajemy, że jesteśmy kimś, kim nie jesteśmy. Udajemy, że rozumiemy, choć tak naprawdę nie mamy pojęcia, o co chodzi.
"Forma! Forma! wszędzie forma!" – krzyczy Gombrowicz. I ma rację. Jesteśmy uwięzieni w formach, które sami sobie narzucamy.
Lekcja z "Ferdydurke" dla współczesnego ucznia
Co zatem zrobić? Jak uniknąć pułapki formy? Jak przeżyć sprawdzian z "Ferdydurke" i wyciągnąć z niego coś więcej niż tylko ocenę?
Po pierwsze, czytaj! Czytaj ze zrozumieniem. Nie szukaj gotowych odpowiedzi. Zastanów się, co autor chciał powiedzieć. Co ciebie to obchodzi? Jakie emocje w tobie to wywołuje?

Po drugie, myśl! Myśl krytycznie. Nie przyjmuj wszystkiego, co przeczytasz, za pewnik. Zadawaj pytania. Dyskutuj. Spieraj się. Tylko w ten sposób możesz dojść do własnych wniosków.
Po trzecie, bądź sobą! Nie udawaj kogoś, kim nie jesteś. Nie bój się wyrażać własnego zdania. Nie bój się być innym. Gombrowicz uczy nas, że autentyczność jest najważniejsza. Nawet jeśli oznacza to, że dostaniesz gorszą ocenę.

Pamiętaj, sprawdzian z "Ferdydurke" to nie tylko sprawdzian z wiedzy o książce. To również sprawdzian z ciebie samego. Sprawdzian z twojej umiejętności myślenia, analizowania, krytykowania. Sprawdzian z twojej odwagi, żeby być sobą.
Odwaga bycia sobą
Powiem wam coś. Na tym sprawdzianie z "Ferdydurke", którego tak się bałam, nie poszło mi idealnie. Nie dostałam piątki. Dostałam czwórkę. Ale wiecie co? Byłam z siebie dumna. Bo nie skopiowałam odpowiedzi z Zadane.pl. Przeczytałam książkę, pomyślałam, napisałam to, co czułam. I to było najważniejsze.
Może "Ferdydurke" to trudna książka. Może Gombrowicz jest dziwny i niezrozumiały. Ale jedno jest pewne: ta książka może nas nauczyć czegoś bardzo ważnego o nas samych. Może nam pomóc uwolnić się od formy i odnaleźć własną tożsamość.

Dlatego, następnym razem, kiedy będziesz pisał sprawdzian z "Ferdydurke", pamiętaj o tym. Nie bój się być sobą. Nie bój się myśleć. Nie bój się wyrażać własnego zdania. Bo to właśnie to się liczy najbardziej.
Czy to na pewno będzie łatwe? Nie. Ale czy to będzie warte zachodu? Zdecydowanie tak.
Pamiętaj, twoja ocena z Ferdydurke nie definiuje ciebie. Definiuje cię to, co wyniesiesz z tej lektury. Twoje przemyślenia, twoje wnioski, twoje emocje. Twoja odwaga bycia sobą.