
Witajcie, drodzy nauczyciele! Dziś chciałbym poruszyć temat, który może wydawać się na pierwszy rzut oka zagadkowy, a nawet zabawny. Chodzi o wyrażenie: „Żeby mi się chciało tak, jak mi się nie chce”. Jest to popularny zwrot w języku polskim, który doskonale oddaje pewien stan ducha, z którym często spotykamy się zarówno w życiu codziennym, jak i w kontekście edukacyjnym.
Wyrażenie to opisuje sytuację, w której brakuje nam motywacji lub energii do wykonania pewnych czynności, mimo że doskonale wiemy, że powinniśmy je zrobić lub że przyniosą nam korzyść. Zazwyczaj odnosi się do zadań, które postrzegamy jako nudne, trudne, przytłaczające lub po prostu niechciane. Perfekcyjne zrozumienie tego powiedzenia jest kluczem do lepszego radzenia sobie z własnymi wyzwaniami i wspierania uczniów w ich rozwoju.
W jaki sposób możemy wyjaśnić ten koncept naszym uczniom? Zacznijmy od prostych analogii. Porównajmy to do sytuacji, gdy nie chce nam się wstawać z ciepłego łóżka w zimny poranek, mimo że musimy iść do szkoły. Albo gdy nie mamy ochoty odrabiać zadań domowych po długim dniu pełnym wrażeń, chociaż wiemy, że nauka jest ważna. Możemy również odwołać się do ich doświadczeń z ulubionymi grami czy zajęciami, gdzie motywacja jest wysoka, a czas płynie inaczej. Podkreślmy, że każdy z nas doświadcza takich momentów.
Must Read
Często spotykanym błędnym przekonaniem jest to, że brak chęci wynika z lenistwa. W rzeczywistości, powody mogą być znacznie głębsze. Mogą to być: poczucie przytłoczenia zadaniem, brak jasnego celu, strach przed porażką, a nawet przemęczenie. Ważne jest, abyśmy sami rozumieli te niuanse, aby móc trafniej oceniać sytuację i nie zrażać się brakiem entuzjazmu u uczniów, czy u siebie.

Jak możemy uczynić ten temat bardziej angażującym? Możemy przeprowadzić krótką burzę mózgów na temat czynności, do których "nie chce nam się tak, jak nam się nie chce". Następnie możemy wspólnie poszukać sposobów na zwiększenie motywacji do tych zadań. Na przykład, możemy podzielić duże zadanie na mniejsze, bardziej łatwe do wykonania kroki. Możemy wprowadzić element zabawy lub rywalizacji, jeśli jest to odpowiednie. Warto też poruszyć temat nagród – zarówno tych zewnętrznych, jak i wewnętrznych, wynikających z poczucia spełnienia.
W edukacji kluczowe jest budowanie środowiska, w którym uczniowie czują się bezpiecznie, aby wyrazić swoje trudności. Podkreślajmy, że brak motywacji nie jest słabością, ale sygnałem, który warto zbadać. Zachęcajmy do szukania strategii radzenia sobie z tym stanem, a nie tylko do biernego poddawania się mu. Pamiętajmy, że sami jesteśmy najlepszym przykładem. Jeśli pokażemy, jak konstruktywnie podchodzimy do własnych wyzwań, nasi uczniowie będą mieli wzór do naśladowania. Wspólne analizowanie sytuacji, w których "nie chce nam się tak, jak nam się nie chce", może stać się cennym narzędziem rozwoju dla całej klasy.