
Drogi Studencie,
Witaj w przestrzeni, gdzie nauka nie jest tylko zdobywaniem wiedzy, ale przede wszystkim podróżą odkrywania siebie i świata. Dziś chciałbym podzielić się z Tobą refleksją na temat pewnego niezwykłego dzieła, które, choć może na pierwszy rzut oka wydawać się odległe od naszych codziennych akademickich zmagań, kryje w sobie głębokie lekcje o życiu, ludzkiej naturze i procesie uczenia się. Mowa o filmie Jeanne Dielman, 23 Quai du Commerce, 1080 Bruxelles.
Być może słyszałeś już o tym tytule, a może jest on dla Ciebie zupełną nowością. Niezależnie od tego, ja zapraszam Cię do spojrzenia na niego nie jak na kolejny punkt do odhaczenia na liście „filmów do obejrzenia”, ale jako na okno do zrozumienia, jak wiele można nauczyć się z obserwacji, z codzienności, z pozornie banalnych czynności. Reżyserka Chantal Akerman z niezwykłą cierpliwością i precyzją ukazuje nam życie tytułowej bohaterki, Jeanne Dielman, prowadzącej skrupulatnie uporządkowaną egzystencję w swoim mieszkaniu w Brukseli.
Must Read
Na początku możesz poczuć się zaskoczony – film trwa ponad trzy godziny i skupia się na rutynowych czynnościach: sprzątaniu, gotowaniu, robieniu zakupów. Gdzie w tym wszystkim jest „nauka”? Właśnie tutaj tkwi piękno i siła tego dzieła. Jeanne Dielman uczy nas, że nauka często nie jest spektakularna. Nie zawsze przychodzi z głośnymi wykładami czy przełomowymi odkryciami. Czasami jest cicha, subtelna, ukryta w rytmie dnia, w powtarzalności, w drobnych gestach.
Obserwując Jeanne, dostrzegamy coś niezwykle ważnego: potęgę uważności. Jej życie, choć pozornie monotonne, jest wypełnione dokładnością i skupieniem na każdym detalu. To właśnie ta uważność pozwala jej nie tylko sprawnie funkcjonować, ale również nieświadomie tworzyć pewien porządek, który stanowi dla niej fundament bezpieczeństwa i stabilności. Dla nas, jako studentów, oznacza to, że nawet te najbardziej „nudne” zadania, te, które musimy wykonać z obowiązku, mogą stać się okazją do ćwiczenia naszej koncentracji i docenienia procesu. Kiedy skupiamy się na wykonywaniu notatek, na powtarzaniu materiału, na analizie nawet najmniejszego fragmentu tekstu, budujemy w sobie coś cenniejszego niż tylko wiedzę – budujemy zdolność do głębokiego zanurzenia w tym, co robimy.

Ten film to również lekcja o pokorze wobec życia. Jeanne Dielman jest postacią, która żyje według ściśle określonych reguł, narzuconych sobie i swojemu otoczeniu. W pewnym momencie jej uporządkowany świat zaczyna się chwiać. To moment, który może być dla nas inspirujący. W życiu studenta, ale i każdego człowieka, przychodzą chwile kryzysu, niepowodzenia, sytuacji, których nie potrafimy przewidzieć ani kontrolować. Jak wtedy reagujemy? Czy potrafimy z pokorą przyjąć to, co nas przerasta, i szukać nowych dróg, czy zamykamy się w swoim dotychczasowym świecie? Jeanne Dielman pokazuje nam, że zmiana, nawet ta niechciana, może być początkiem głębszego zrozumienia. Może nas zmusić do wyjścia poza schematy, do odnalezienia w sobie siły, o której istnieniu wcześniej nie wiedzieliśmy.
Często myślimy o nauce jako o procesie liniowym – od punktu A do punktu B. Ale życie, jak pokazuje film Akerman, jest znacznie bardziej złożone. Jest pełne cykli, powtórzeń, a czasem zakrętów, które wydają się nas cofać. Jednak to właśnie te powtórzenia, te momenty, w których wydaje nam się, że stoimy w miejscu, budują w nas wytrwałość. Perseverance – to słowo, które powinno towarzyszyć każdemu z nas na ścieżce edukacyjnej. Film zachęca nas, by nie zrażać się pozorną monotonią, by dostrzegać wartość w ciągłym wysiłku. Kiedy studiujesz, kiedy stawiasz czoła trudnym zadaniom, pamiętaj o tej lekcji: każde powtórzenie, każdy wysiłek, zbliża Cię do celu, nawet jeśli teraz tego nie widzisz. To jak ćwiczenie mięśnia – im więcej go używasz, tym staje się silniejszy.

Co więcej, Jeanne Dielman budzi w nas ciekawość. Nie ciekawość typowo akademicką, która pyta „dlaczego tak się dzieje?”, ale głębszą, humanistyczną ciekawość – „dlaczego ta osoba postępuje w ten sposób?”, „co nią kieruje?”, „jakie są ukryte motywacje?”. Ten film zachęca nas do analizy, do próby zrozumienia drugiego człowieka, nawet jeśli jego życie jest tak inne od naszego. W kontekście nauki oznacza to, że powinniśmy być ciekawi nie tylko faktów i teorii, ale także kontekstu, w jakim powstawały, ludzi, którzy je tworzyli, i tego, jak wpływają na nasze życie. Kiedy wchodzimy w interakcje z materiałem, z wykładowcami, z kolegami, otwartość umysłu i empatia są kluczowe.
Dlatego też, drogi Studencie, zachęcam Cię do przyjrzenia się dziełom takim jak Jeanne Dielman, 23 Quai du Commerce, 1080 Bruxelles. Niech będą one inspiracją do tego, by w codziennym życiu dostrzegać potencjał do nauki. Niech codzienność stanie się Twoją salą wykładową, a proste czynności – okazją do ćwiczenia uważności, pokory, wytrwałości i ciekawości. Pamiętaj, że każdy z tych elementów jest nieodłączną częścią prawdziwego rozwoju i nauki, która trwa całe życie. Twój akademicki świat jest fascynujący, ale świat ludzkich doświadczeń, tych zwykłych i niezwykłych, jest jeszcze bogatszy. Z odwagą i otwartością odkrywaj jego tajniki.